Jeśli ktoś jeszcze nie wierzy w to, że farmy wiatrowe przyczyniają się do masowego zabijania ptaków, niech przeczyta artykuł na temat tego, co dzieje się na Suwalszczyźnie: goldaprazem.pl/bociany
Oby w tym roku nie powstał żaden średni ani tym bardziej duży wiatrak, a szykany ze strony wiatrakowców nas nie dotykały. Jednocześnie współczujemy i solidaryzujemy się z mieszkańcami podrzeszowskiej Woli Rafałowskiej, w których domach policja dokonała przeszukań związanych z... rzekomo przygotowywanym zamachem na elektrownie wiatrowe! Elektrownie, które jeszcze nie powstały...
Udało nam się uniknąć skupiska gigantycznych turbin. Patrząc na stojący wiatrak w Weryni, 4 razy mniejszy od planowanych przez Aquilo/Wiktoria elektrowni wiatrowych, pomyślmy o tym co czują mieszkańcy Orzechowiec, Margonina i innych miejscowości, dotknięci syndromem turbiny wiatrowej...
Wind Turbine Syndrome - film reż. Grzegorz Sadowski
Już wkrótce SSE może stać się dla mieszkańców Kolbuszowej prawdziwym przekleństwem. Podajemy tą informację za portalem Kolbuszowa24.net:
"Jak poinformował Waldemar Macheta, radny powiatowy i były wicestarosta kolbuszowski (2002-10), podobno jedno z przedsiębiorstw branży celulozowej ma zakotwiczyć na terenie kolbuszowskiej podstrefy Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
Firma ta może bardzo negatywnie wpływać na środowisko naturalne i zdrowie ludzi, emitując do atmosfery sporo trujących pyłów Czy zatem Kolbuszowa podzieli los Mielca, gdzie smrody fabryk SSE stały się przekleństwem mieszkańców?"
O zatruwaniu i zasmradzaniu naszego powiatu dużo jest również na blogu Kolbuszowskiego Magla. Oprócz zakładów z Przewrotnego może grozić nam wkrótce podsmradzanie z biogazowni w Dzikowcu i wspomnianej inwestycji, która może być oddalona tylko o kilkaset metrów od starostwa w Kolbuszowej...
"Jest decyzja Urzędu Miejskiego w sprawie farm wiatrowych, które na terenie gminy Kolbuszowa chciałaby budować firma Aquillo (wcześniej Wiktoria). Ta decyzja jest negatywna – czytamy na czwartej stronie ostatniego numeru Korso Kolbuszowskiego. Z początkiem tego miesiąca do inwestora magistrat wysłał pismo – Informujemy w nim, że znając stanowisko mieszkańców, nie ma możliwości podejmowania jakichkolwiek działań administracyjnych związanych ze zmianą studium czy też przystąpieniem do opracowania planu przestrzennego – wyjaśniał burmistrz Jan Zuba, podczas spotkania zorganizowanego przez Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju i Promocji Wsi Werynia. – W związku tym, że zgody nie ma, Rada Miejska nie podjęła żadnych uchwał. Nie będzie też dalszych rozmów z firmą Aquillo i żadną inną, która pojawiła się na terenie naszej gminy, ponieważ wiemy, jakie zdanie na temat tej inwestycji mają mieszkańcy – dodał Zuba."
"(...) Na początku była firma Wiktoria ze Śląska Następnie burmistrz szczegółowo przedstawił historię kontaktów magistratu z podmiotami, chcącymi budować w naszej gminie siłownie wiatrowe. – Jako pierwsza zgłosiła się do nas firma Wiktoria ze Śląska, która była zainteresowana terenami Weryni, Kupna, Kolbuszowej Górnej, Widełki, Kłapówki. Ale był i drugi inwestor, firma Prometeus, która chciała działać na tym samym terenie. Stąd też od początku mówiliśmy, że skoro jest dwóch inwestorów, to trudno, żeby obaj działali na tych samych terenach bez jakiejkolwiek kontroli z naszej strony.
- Wówczas to firma Prometeus oświadczyła, że będzie zainteresowana tylko i wyłącznie terenami leżącymi wzdłuż rzeki Przyrwa w miejscowości Zarębki. Złożyła w tej sprawie stosowny wniosek w Urzędzie Gminy Cmolas. Z tego co wiemy, nasi sąsiedzi podjęli procedurę zmiany uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego pod tym kątem. My takich działań nie podjęliśmy ze względu na to, że postawiliśmy od początku warunek: musi być zgoda mieszkańców."
Dłuższy komentarz jest tu raczej zbędny. Zamiast wykorzystać fakt, że dwa podmioty będą starać się o to samo na terenie gminy i doprowadzić do konkurencji między nimi, doprowadzono do podziału stref (wpływów?). Czy było to działanie w interesie gminy, czy raczej na korzyść jednego z zainteresowanych podmiotów? A to wszystko na długo przed tym, zanim mieszkańcy dowiedzieli się o planach budowy elektrowni wiatrowych na taką skalę...
I pozostaje jeszcze jedno ciekawe pytanie: jak Gmina Kolbuszowa zabezpieczy się przed negatywnym oddziaływaniem ew. farmy wiatrowej położonej tuż przy jej granicy w Gminie Cmolas? Czy wiecie dlaczego Aquilo "zrezygnowało" z inwestycji w Widełce i Kupnie? Bo zbyt blisko sąsiedniej Gminy Głogów Młp., gdzie sobie w kaszę napluć nie dadzą!
Sz. Pan Michał Karkut, Radny Gminy Kolbuszowa, napisał na swoim blogu coś, co bardzo porusza serca osób mocno związanych z okolicami Kolbuszowej:
"W przeciwieństwie do tego co piszą inni koledzy ja nie uważam, że Kolbuszowa posiada aż tak wielkie walory turystyczne i że tak tu pięknie, że wiatraki wszystko zeszpecą i turystów odstraszą. Nie ma tu gór, jezior, siedlisk dzikich zwierząt. Jest miło i przyjemnie bo lasów mamy sporo, ale nic ponad to. Mój lokalny patriotyzm nie zaślepia mnie. Przedwczoraj byłem w Bieszczadach, tam jest pięknie - wzgórza, doliny, mgła przysłaniająca szczyty.. Coś wspaniałego! A w naszej Kolbie? Fajnie ale zwyczajnie. Absolutnie nie znaczy to, że skoro nie mamy takiej pięknej przyrody, to możemy wszystko zabetonować. Co to, to nie!"
A oto filmowo-fotograficzna riposta, która obala Pana poglądy, bardzo mocno krzywdzące okolice Kolbuszowej, jej krajobraz, przyrodę i mieszkańców:
Widział Pan już Tatry z Bieszczadów? Ja widziałem tam i tu! Widział Pan miraże w Bieszczadach? Ja widziałem tam i tu! Widział Pan dudka pod swoim domem? Ja widziałem!
Kolbuszowa jest NIEZWYKŁA, tylko trzeba umieć i chcieć to dostrzec!
Polemizując - każdy dostrzeże piękno naszych Bieszczadów. Każdy kto był jednak jeszcze dalej na wschodzie może powiedzieć, że te nasze są mizerne, a ukraińskie są najpiękniejsze! Ale nie powie, bo serce podpowiada zupełnie inaczej!
Na terenie Weryni i Kolbuszowej Górnej zebrano ponad 1500 podpisów mieszkańców protestujących przeciwko budowie elektrowni wiatrowych w ich miejscowościach. Jeśli jesteś mieszkańcem Kolbuszowej lub sąsiednich miejscowości dołącz również do protestu, gdyż elektrownie wiatrowe mogą stanąć również w innych miejscach, zagrażając Tobie, Twojemu zdrowiu, rodzinie i majątkowi.
Podpisz się, zbierz podpisy od rodziny, znajomych i sąsiadów. Podpisy zbierają Komitety Obrony Mieszkańców Przed budową Elektrowni Wiatrowych w Weryni, Kolbuszowej Górnej i Kolbuszowej, a także Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Promocji Wsi Werynia. Komitety i Stowarzyszenie ustaliły, iż najlepszym rozwiązaniem będzie przekazanie podpisanych list do biura poselskiego Pana Posła na Sejm RP Zbigniewa Chmielowca. Adres biura: Kolbuszowa, ul Mickiewicza 5.
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Promocji Wsi Werynia przygotowało pismo do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie. W piśmie tym wypunktowano m.in.:
(...) Pragniemy zauważyć, co
pominięto w opracowaniu, a co spowodowało dalszą całościową błędną
interpretację. Najbliżej zlokalizowanym obszarem objętym ochronną siecią Natura
2000 jest oddalony o niespełna 1,6 km na północ od inwestycji obszar Puszcza Sandomierska PLB180005 zakwalifikowany, jako
ostoja OSO w październiku 2007 roku (a nie 4,5 km jak podano w decyzji Burmistrza Kolbuszowej z dnia 30-11-2009 znak RGIGP-7625/35/09 - przyp. red.).
W decyzji pominięto w ogóle obszar Puszcza Sandomierska dodatkowo wprowadzając w błąd, że najbliższy obszar Natura 2000 zlokalizowany jest w odległości ok. 4,5 km. Tak duża rozbieżność ma kluczowe znaczenie, gdyż zgodnie z posiadaną przez nas wiedzą potencjalne oddziaływanie tego typu inwestycji wynosi co najmniej 2 km, czyli wchodzi w obszar Natura 2000 Puszczy Sandomierskiej.
Mieszkańcy Weryni przygotowali dwie ulotki, które możemy rozprowadzać wśród naszych sąsiadów, również w pozostałych miejscowościach zagrożonych powstaniem farmy wiatrowej. Ulotki prezentują skutki ew. budowy elektrowni wiatrowej jakie odczujemy przede wszystkim My mieszkańcy. Można się z nich dowiedzieć o wielu ujemnych aspektach turbin wiatrowych, które wolała przemilczeć firma Aquilo w swojej ulotce.
Wydrukuj ulotki i przekaż je (bądź prześlij w formie elektronicznej) swojemu sąsiadowi, koledze i rodzinie. Walczmy razem o swoją bezpieczną przyszłość!
W folderze "Fakty i mity", który wczoraj rękami doręczycieli przkazało Aquilo mieszkańcom Gminy ukazał się tekst będący w istocie drwiną i szyderstwem z katolików. Proszę spojrzeć do ich folderu, "Fakty i Mity":
Str. 27, 8 linijka od dołu, cyt.
"(...) Długo szukałem w wielu publikacjach naukowych, skąd ten argument. Jednak niczego takiego nie znalazłem. Za to najstarszy wpis z tym <<argumentem>> jaki udało mi się wyszukać, pochodzi z okolic 2006 roku. Jest to list czytelnika do pewnej gazety, silnie związanej z pewnym nurtem ludzi (niby katolik, a jednak kłamca). Jest to czytelnik niby z Niemiec, który przestrzega Polskę przed wiatrakami (...)"
Dlaczego obrażają Nas Katolików w folderze dotyczącym energii wiatrowej? Ich pogarda dla nas, ludzi mocno związanych z tą ziemią, jest wprost porażająca...
Panie Burmistrzu, Panie Przewodniczący RM, Radni Gminy Kolbuszowa - żądajcie przeprosin od przedstawicieli Aquilo na łamach prasy lokalnej i w lokalnych serwisach informacyjnych. Miejmy swoją godność i nie negocjujmy z ludźmi, którzy uderzają tak bezceremonialnie w Wiarę Naszych Ojców!
Ruszyła budowa turbin FITCOMu, Aquilo rozsyła rękami Naszych Listonoszy swoją propagandę, a my tymczasem podziwiajmy po raz chyba już ostatni wiosenną panoramę okolic Kolbuszowej, jeszcze nie skażoną turbinami wiatrowymi. Weźmy dzieci na spacer, aby mogły kiedyś opowiedzieć swoim dzieciom i wnukom w jak pięknej okolicy mogli żyć ich ojcowie, dziadowie i pradziadowie. Łza w oku się kręci...
PS. Jutro będzie z grubej rury, ludzie z Aquilo przegięli w "swoim" folderze. Szydzą z nas i drwią z jednej z religii wyznawanych przez mieszkańców Gminy Kolbuszowa.
Jak w tytule, kolejny artykuł Kolbuszowskiego Magla o braku transparentności w działaniach osób odpowiedzialnych za Nasz wspólny los:
"Kolbuszowski Magiel: Co nam szykuje Zuba...: Zamiast konkretnych informacji, o planach budowy turbin wiatrowych, miejscowy układ rządzący urządza raz za razem hucpę, a to z nazwą ronda..."
Jak wynika z przeprowadzonej analizy, realizowana przez firmę FITCOM turbina wiatrowa w Weryni oraz planowana inwestycja CMOL-FRUT w Kolbuszowej Górnej mogą wywołać przykre konsekwencje dla mieszkańców Kolbuszowej, w postaci niestabilnego odbioru telewizji naziemnej, zarówno analogowej, jak i cyfrowej. Niektórzy z nas oglądali wczorajszy mecz w jakości HD korzystając już z możliwości multipleksu telewizyjnego. Tymczasem nawet pojedyncza turbina wiatrowa może wywołać nieprzyjemne efekty na naszych odbiornikach TV. Nie wierzycie? Posłuchajcie mieszkańców Orzechowiec.
A jak to będzie po wybudowaniu pierwszej turbiny przez FITCOM? Prezentuje to symulacja, wykonana przy pomocy Google Earth. Cienkie linie oznaczają kierunek od przekaźnika w Rzeszowie (Baranówka) - czerwony, Krośnie (Sucha Góra) - niebieski i Kielc (Św. Krzyż) - żółty.
Dobra wiadomość: pojedyncza turbina FITCOMu nie wpłynie niekorzystnie na odbiór sygnałów w okolicach Weryni i w Kolbuszowej z przekaźników TV w Rzeszowie i Kielcach.
Zła wiadomość: pojedyncza turbina FITCOMu zakłóci w obszarze zaznaczonym grubą niebieską kreską odbiór sygnałów z Krosna.
Dobra wiadomość: pojedyncza turbina CMOL-FRUTu nie wpłynie niekorzystnie na odbiór sygnałów w okolicach Kolbuszowej z przekaźnika w Kielcach.
Zła wiadomość: pojedyncza turbina
CMOL-FRUTu zakłóci w obszarze zaznaczonym grubą niebieską kreską odbiór sygnałów z Krosna oraz odbiór sygnałów z Rzeszowa (gruba czerwona kreska). W TYM PRZYPADKU CZĘŚĆ MIESZKAŃCÓW CENTRUM KOLBUSZOWEJ JEST ZAGROŻONA WYKLUCZENIEM Z ODBIORU CYFROWEGO TV NAZIEMNEJ!
Wpis jest odpowiedzią na sponsorowany artykuł, który ukazał się w Korso Kolbuszowskim w dniu 2.05.2012, str. 18. Pod artykułem nie podpisał się zleceniodawca... Może to być Aquilo lub jeden z lokalnych inwestorów.
Zacytujmy zatem: "Infradźwięki zabijają? Infradźwięki są powszechnym zjawiskiem w naturze, a hałas infradźwiękowy powszechnie występuje w pobliżu dróg komunikacyjnych i w środowisku miejskim i zawodowym. Infradźwięki i dźwięki o niskich częstotliwościach są wytwarzane przez grzmoty, lawiny, tornada, zorzę polarną, wulkany, trzęsienia ziemi, wodospady, wiatry,wzburzone morze i wiele innych. Są one również generowane, np. słonie, żyrafy, okapi, wieloryby, aligatory. Nie tylko wiatraki. Poziom stałego naturalnego tła infradźwięków w paśmie 0,02-1Hz wynosi 35-40dB. Podczas burz, huraganów, sztormów i tsunami poziom infradźwięków mierzony sięga 140-145 dB Lin. Najsłynniejszym zjawiskiem infradźwiękowym, jakie miało miejsce, był wybuch wulkanu Krakatoa w 1883 roku. Szacuje się, że wytworzona wówczas fala dźwiękowa o częstotliwości 0,1 Hz po okrążeniu Ziemi straciła zaledwie 0,5 proc. energii (Berglund, 1996)"
Zleceniodawca artykułu próbuje przekonać nas, że infradźwięki nie są takie złe, występują przecież powszechnie. Przykład wybuchu Krakatau (wolę oryginalną nazwę) obrazuje, że nawet tak potężna fala infradźwiękowa nie zabiła ludzkości (przykład ten doskonale jednak ilustruje jak słabo tłumione jest to zjawisko - nie ochronią nas przed nim żadne ekrany akustyczne!). Burzom i huraganom, też towarzyszą infradźwięki, a życie na planecie trwa. Gdzie jest więc haczyk? Anonimowy autor artykułu pomija wszak jeden ważny fakt - INFRADŹWIĘKI GENEROWANE PRZEZ TURBINY WIATROWE MAJĄ CHARAKTER REGULARNYCH I DŁUGOTRWAŁYCH PULSACJI (grozi nam to przez następne kilkadziesiąt lat i to niemal bez przerwy), a wszystkim naturalnym zjawiskom wymienionym w cytowanym tekście towarzyszą infradźwięki o charakterze aperiodycznym i nieregularnym! Ponadto lawiny, tornada, zorze polarne, wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi, huk wodospadów i wzburzone morze są raczej obce naszym stronom :) Słonie, żyrafy, okapi, wieloryby i aligatory to też raczej nie nasza zwierzyna! Jeśli chcielibyśmy myśleć kryteriami autora artykułu to należałoby podać następujący przykład:
Pojedyncza turbina wiatrowa o średnicy 114m (takie nam proponują) generuje infradźwięki porównywalne do tych wzbudzanych przez stado co najmniej kilkudziesięciu słoni, galopujących w kółko w trzech rzędach po 57m, przy czym słoń biegnący po zewnętrznej osiąga prędkość 150-200 km/h. W dodatku słonie galopują na torze położonym 100m powyżej obserwatora. Dopiero teraz skala porównania staje się prawidłowa!
Poniżej krótki monotematyczny film z monotematycznym podkładem. Słuchajcie tego non-stop przez 10 godzin (tyle trwa) przy wykonywaniu codziennych czynności i oceńcie jego wpływ na swoją psychikę:
Film bardzo krótki w porównaniu do czekającej nas perspektywy 30 lat z hałasem turbin wiatrowych!